"Albowiem wydawało mi się, że człowiek jest taki właśnie jak twierdza. Kruszy mury, żeby zapewnić sobie wolność, ale wtedy staje się fortecą zburzoną i wydaną gwiazdom. Wtedy rodzi się lęk nieistnienia".
Faktem jest, że nie każdy mur pozbawia mnie wolności, tak jak nie każda krata od środka musi tworzyć więzienie. Bo więzienie i wolność mają swoje źródło zupełnie gdzie indziej, najbardziej w sercu człowieka, lecz również w jego umyśle.